Śnieżne Kotły

Śnieżne Kotły

Śnieżne Kotły to jak dla mnie jedno z ciekawszych miejsc w Karkonoszach. Bez względu na porę roku skalne ściany zapisują się w pamięci robiąc ogromne wrażenie. Swoją przygodę rozpocząłem w Szklarskiej Porębie tuż przed świtem. Trasa zajęła mi większość dnia była zima!), z postojami i podziwianiem widoków było to około 9h. Jeśli nie jesteście pewni swoich sił lub chcecie skrócić wyprawę, możecie wjechać kolejką krzesełkową na Szrenicę. Samochód zostawiłem na parkingu przy ul. Turystycznej. Szybki rzut oka na sprzęt… aparat, termos, raki, czapka, rękawiczki, prowiant – wszystko jest, niczego nie zapomniałem, a więc wyruszyłem!

Mała wzmianka, którą będę pewnie często powtarzał, w miejscach turystycznych wyruszając wcześnie rano unikniecie problemów z parkingami oraz nierzadko tłumami na szlakach. Kto z Was nie chciałby podążać trasami bez zgiełku, mając całą otaczającą nas naturę na “wyłączność”?

Podróż zacząłem czarnym szlakiem kierując się w stronę wodospadu Kamieńczyk, jest to najwyższy wodospad w polskich Sudetach. Podziwiać można go z góry idąc szlakiem. Gdybyście chcieli zejść na dół to koszt biletu normalnego wynosi 8 zł, a ulgowy 4 zł. Na dole byłem latem, sądzę że mając chwilę warto jest skorzystać z tej atrakcji. Wczesne wyjście ma tutaj swój mały minus, zwiedzanie możliwe jest jedynie w godz. 9:00 – 17:00. Polecam zaopatrzenie się w raki, nawet w te najtańsze choć często okazuje się, że są one jednorazowe (najzwyczajniej “kolce” odrywają się od gumy). Jeśli nie natraficie na świeży śnieg, który spadł w nocy, droga potrafi być bardzo wyślizgana przez duże ilości turystów tamtędy podążających.

Wędrówkę kontynuowałem w stronę szlaku czerwonego i Schroniska Kamieńczyk. Wydawało mi się, że jest to dość męczący i dłużący się odcinek podejścia, który wiedzie przez las. Po około godzinie marszu wychodząc z lasu naszym oczom ukaże się droga prowadząca wprost do Schroniska na hali Szrenicowej. Uff co za ulga! Można odpocząć zrzucając plecak i popijając gorącą czekoladę serwowaną w schronisku.

Nie tracąc zbyt wiele czasu pora ruszać dalej. Kierujemy się w górę, podążając ciągle czerwonym szlakiem, tutaj droga wiedzie już przez otwarty teren, przez co wiatr potęguje uczucie zimna. Krótki marsz i na rozwidleniu po naszej lewej stronie zauważamy Schronisko Szrenica, do którego prowadzi wyciąg. Nie zbaczając z trasy, która prowadzi nas wzdłuż granicy z Czechami dochodzimy do skał o wdzięcznej nazwie “Trzy świnki”. Zrobiłem kolejny krótki przystanek by móc podziwiać okolicę, pstryknąć parę fotek oraz napić się ciepłej herbaty z termosu. Miałem szczęście, pogoda sprzyjała, wiatr unosił zmarznięte drobinki, które mieniły się w powietrzu niczym brokat. Przez chwilę nie mogłem uwierzyć gdy moim oczom ukazała się podwójna tęcza, coś niesamowitego!

Od tego momentu zostały do celu już tylko 4km, ta część przebiega łatwo, ciekawy krajobraz potęguje chęć odkrywania dalszych terenów. Na trasie zaczynają powoli pojawiać się turyści. Idąc wzdłuż szlaku miniemy Łabski Szczyt, jest to trzeci pod względem wysokości szczyt w polskich Karkonoszach. (1471 m n.p.m.). Po zaledwie 15 minutach marszu dotrzemy do budynku dawnego schroniska, aktualnie znajduje się tu radiowo-telewizyjna stacja przekaźnikowa oraz nasze upragnione Śnieżne Kotły. Niestety budynek jest zamknięty dla turystów i nie mamy szansy ogrzać się w jego wnętrzu – trzeba wziąć to pod uwagę podczas planowania podróży i prowiantu. Jak pisałem na wstępie jest to dla mnie jeden z ładniejszych widoków w Karkonoszach, robi ogromne wrażenie. 200 metrowe ostre prawie pionowe skalne ściany potęgują uczucie ogromu i sił natury. Szczerze polecam obejść wszystkie tarasy widokowe, to bardzo wdzięczne miejsce do zdjęć krajobrazu jak i selfie. Trzymajcie jednak mocno czapkę, gdyż przez ukształtowanie terenu potrafi nieźle wiać! Jeśli macie siłę i dobry czas to zaledwie 0.6km drogi dzieli Was od drugiego największego szczytu jakim jest Wielki Szyszak. Ja postanowiłem wrócić by chwilę odpocząć chowając się przed wiatrem za ścianą budynku.

Moja trasa powrotna prowadziła dokładnie tą samą drogą, którą wchodziłem. Jeśli jesteście jednak zmęczeni możecie na rozwidleniu szlaków odbić w Stronę Szrenicy i zjechać wyciągiem. Czynny jest on zimą w godzinach 8:30 – 16:00, aktualne ceny znajdziecie na stronie Sudety Lift.

Jeśli planujecie wejście na Śnieżne Kotły lub chcielibyście uzyskać dodatkowe informacje piszcie śmiało. Ci z Was, którzy mieli już okazję zobaczyć to niesamowite miejsce, mogą się podzielić własnymi doświadczeniami w komentarzu pod wpisem. Chętnie dowiem się jak ta przygoda wyglądała u Was.

Zostaw komentarz