Wodospad w Golczewicach

Wodospad w Golczewicach

Jeśli mieszkacie w okolicy Strzelec Krajeńskich lub wybieracie się tutaj na urlop i zastanawiacie jak aktywnie spędzać czas to dobrze trafiliście. Dziś chciałbym przedstawić Wam fajną trasę pieszą lub częściowo rowerową. Golczewice to mała wieś w Powiecie Strzelecko-Drezdeneckim nieopodal, której przepływa mała rzeczka Młynówka. Właśnie na niej znajduje się urokliwy wodospadzik, który będzie między innymi celem wycieczki. Droga jest stosunkowo krótka i łatwa. Śmiało możecie wybrać się nią na rodzinne popołudniowe wyjście.

Trasę możecie rozpocząć od miejscowości Zwierzyn i ulicy Szkolnej (pkt. 1), na której znajduje się parking. Droga w większości przebiega po utwardzonym terenie, który bez problemu pokonacie ze swoimi pociechami. Udajcie się asfaltem w stronę lasu, jeśli będziecie mieć szczęście wzdłuż drogi natrafić można na pasące się sarny. Pierwszy odcinek to zaledwie 1.6 km i zajmuje około 20 min pieszo.

Z końcem asfaltowej drogi znajduje się rozwidlenie (pkt. 2 na mapie), idąc wprost dotrzecie do Golczewic lecz tutaj należy skręcić w prawo w polną dróżkę. Ten fragment zajmuje niewiele ponad 300 m. W maju dodatkową atrakcją są kwitnące bzy, które pięknie pachną, a swoimi kolorowymi kwiatami pokrywają całe drzewa. Przed Wami kolejne rozwidlenie, na którym udajemy się w lewo w stronę wąwozu.

Rzeczkę Młynówkę słychać już z pewnej odległości lecz by dotrzeć do wodospadu (pkt. 3) musicie się wykazać odrobiną spostrzegawczości. Po przejściu około 50m po prawej stronie powinniście wypatrywać małej wąskiej ścieżki między roślinnością. Często przykryta jest opadającymi liśćmi lub porośnięta trawą. Z tego miejsca dzieli Was już zaledwie kilka kroków by dotrzeć do celu. Rzeczka ciągnie się od Jeziora Dolnego, niegdyś istniało na niej aż 6 młynów!

Pamiętajcie, chodząc w jakiekolwiek miejsca dbajcie o środowisko i pozostawiajcie po sobie porządek by osoby odwiedzające to miejsce po Was również mogły zachwycać się pięknem natury.

Dalszą część wędrówki dedykuję tym trochę bardziej aktywnym osobom chcącym stawić sobie lekkie wyzwanie. Niestety ta część trasy jest raczej ciężka do pokonania rowerem (chyba, że lubicie podmokłe tereny i błoto :)) Po odpoczynku przy wodospadzie cofnijcie się na główną dróżkę i udajcie w głąb wąwozu wzdłuż rzeczki. Początek jest łatwy do pokonania i odpowiedni na pieszą wędrówkę, lecz z czasem droga zaczyna przeplatać się z rzeczką, a teren robi się coraz bardziej podmokły. W bardziej deszczowym sezonie zalecam trzymania się lewej strony wąwozu oraz wspinania pod górkę, unikniecie tym samym chodzenia po grząskiej ziemi. Tutaj również potrzebujecie bystrego oka, ponieważ dróżki często potrafią zanikać między roślinnością. Samo miejsce ma swój urok, można poczuć się tam niczym u podnóża górskiego szlaku. Często trzeba obejść zwalone drzewo lub tak jak ja przemknąć przez nie górą bądź dołem, co jeszcze bardziej urozmaica wyprawę.

Pokonując wąwóz po niecałym kilometrze dojdziecie do rozległej polany pełnej rozlewisk. Trud tej trasy zrekompensują Wam doznania zarówno dla oczu jak i uszu. Różnorodność ptactwa, a przy tym ich przepiękne odgłosy pozwolą zrelaksować się i uciec od zgiełku codzienności. Warto wybrać się tam teraz gdyż jest to okres lęgowy tych zwierząt i jest naprawdę wyjątkowo.

Zostaw komentarz