Buki Zdroiskie

Buki Zdroiskie

Macie chęć poznać bajkowe miejsce, którego kierunek wyznacza bieg rzeki położonej nisko w wąwozie? Tym razem zabiorę Was do rezerwatu, gdzie wydaje się, że czas się zatrzymał w miejscu, a natura daje o sobie znać na każdym kroku. Śpiew ptaków, szum wiatru, a w tle rozchodzące się dźwięki płynącego potoku – to wszystko znajdziecie w Rezerwacie Buki Zdroiskie. Pakujcie plecak, ruszamy!

Jeśli jeszcze bardziej chcecie wsiąknąć w to miejsce zanim zaczniecie czytać zapraszam do wciśnięcia play i włączenia poniższego nagrania :).

Rezerwat powstał w 1998 r. jego dużą część drzewostanu zajmują buki (aż 74%), objęty jest ścisłą ochroną. Drzewa znajdujące się na zboczach malowniczego wąwozu mają nawet ponad 160 lat. Całość dzieli rzeka Santoczna, to właśnie ona pięknie rzeźbi ten pofałdowany teren.

Ochrona ścisła – polega na nieingerowaniu w naturalne procesy i zabezpieczeniu przed wpływami zewnętrznymi.

Trasa, którą dla Was przygotowałem jest oczywiście jedną z przykładowych. Zacząć można ją zarówno od strony Zdroiska jak i Górek Noteckich. Jeśli wybierzecie tą pierwszą opcję to jadąc DK22 w Zdroisku kierujemy się w stronę ulicy Bukowej i ośrodka Enea. Tam można zaparkować samochód (pamiętajcie by nie zastawiać i nie blokować drogi). Do pokonania jest 5,5 km w jedną stronę bez większych wzniesień. Na wyprawę wybrać się można zarówno pieszo jak i rowerem. Sądzę, że to dobra alternatywa na rodzinną wyprawę.

Na samym początku natkniecie się na tabliczkę informacyjną oraz kamień upamiętniający zasługi Prof. Lucjana Agapowa – był to polski biolog, prof. dr hab., współtwórca Drawieńskiego Parku Narodowego. Ruszając wzdłuż drogi myślę, że od razu zwrócicie uwagę na “dzikość” tego miejsca. Jako, że jest to miejsce pod ścisłą ochroną większość przewróconych drzew leży nietknięta porośnięta mchem, który odbija na nich piętno czasu.

Ciężko opisać przebieg trasy gdyż wiedzie wzdłuż rzeki przez co raczej nie zbłądzicie. Bez większego wysiłku pokonacie ją rowerem ponieważ jest utwardzona oraz wyznaczona kolorem niebieskim. Tereny te uwielbiam jesienią, gdy część liści pokrywa już ziemię, a pozostała reszta mieni się w pięknych złotych kolorach. Jest to naprawdę coś niesamowitego. Wiosną i latem jest równie pięknie, różnorodna roślinność, kwiaty, skraplająca się woda w powalonych konarach, wszystko to na każdym kroku.

Rzeka Santoczna zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Czysta woda wijąca się po licznych zakrętach często przecinana przez obalone drzewa tworzące naturalne pomosty pomiędzy brzegami, a do tego ta soczysta wodna zieleń. Chyba w okolicy niewiele jest tak bajkowych widoków. Jeśli będziecie mieli szczęście napotkać można przy niej zwierzęta pijące wodę.

Podczas jazdy bądź spaceru napotkacie kilka miejsc do odpoczynku, w większości są to drewniane ławki ze stolikiem i zadaszeniem. W połowie drogi czeka Was jednak mała niespodzianka. Znajduje się tam drewniany taras widokowy, jest bardzo charakterystycznym miejscem w rezerwacie. Rozglądając się z niego dostrzeżemy tak na prawdę jak wysoko się znajdujecie względem rzeki i jak strome potrafią być zbocza.

W dalszej części szlaku zauważyć można niepozornie wyglądający kamień. Jest to kamień pamiątkowy z napisem w języku niemieckim, ufundowany przez burmistrza Strzelec w 1931 roku dla gajowego, który opiekował się terenami dzisiejszego rezerwatu. Niestety sam napis jest już dość słabo widoczny tłumacząc go na polski brzmi: “Przyjaciołom i gajowym naszych lasów burmistrz miasta Friedeberg Dr Michel, 1931r.

Trasa ta jest chętnie uczęszczana zarówno przez mieszkańców jak i przyjezdnych, co widać na poniższych zdjęciach. Każda z osób z którą rozmawiałem po drodze była nią zachwycona – często dodając, że wracają tutaj o różnych porach roku i dnia zawsze będąc zauroczonymi widokami. Warto również zainteresować się samą miejscowością Zdroisko z ciekawą przemysłową historią oraz jego okolicą, w której znajdują się 4 jeziora Nierzym, Przecięte, Wełmino Duże i Wełmino Małe. Jesienią tereny te obfitują dużą ilością grzybów, doskonale oddaje to liczba grzybiarzy wzdłuż drogi Między Zdroiskiem a Gorzowem Wielkopolskim.

Z tego miejsca chciałbym również podziękować osobom napotkanym na trasie, za miłe rozmowy, szereg informacji oraz chęć do uwiecznienia ich na zdjęciach. Oby więcej takich spotkań w każdym miejscu!

Zostaw komentarz